środa, 12 listopada 2014

Home sweet home


Czy poświęciliście kiedyś chwilę na uświadomienie sobie jakim szczęściem jest rodzinny dom? Kiedy w nim mieszkamy na stałe nie wydaje się on być czymś niezwykłym i często doceniamy go dopiero z wiekiem. Ja zawsze byłam z nim szczególnie związana i od dziecka byłam domatorką. Od października zaczęłam studia i nie mieszkam już w nim na co dzień, ale każdej wizyty oczekuję z wielką niecierpliwością. Rodzinne strony były i są dla mnie rajem na ziemi. Kochająca familia, wspólne kolacje przy domowej nalewce, zapach szarlotki z cynamonem i widok na ukochany ogród działają na mnie kojąco jak nic innego. Teraz udało mi się przyjechać do Ełku aż na 6 dni. A pod spodem kilka chwil, które udało mi się uwiecznić.
Piękne widoki w drodze do domu
Chwila dla siebie :)

Pełne skupienie na Jenga

           Poranna kawka                                                                    Nowy wazon z Home&You

Kocham swój pokój!

Ostatnie spojrzenie na ogród

A wam jaki minął powrót do rzeczywistości po weekendzie?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz